Blog

31
01.2013

Przedszkolne historie (2)

Jestem zwolenniczką "innego" stylu przedszkolnych zdjęć - niepozowanych, nieustawianych, nieprzebieranych, bez sztucznych teł, sztucznego oświetlenia. Za to z: dzieciącą autentycznością, reportażowa dynamiką, pełnym wykorzystaniem zastanych warunków, które w dziecięcym świecie same w obie są tak barwne, bogate, baśniowe, że wcale nie trzeba ich już poprawiać,  przerabiać ani czymkolwiek ulepszać. Wystarczy... patrzeć i podziwiać.

Tym razem z radością prezentuję kolejną przedszkolną "składankę", której bohaterką jest Lena: